" A niechaj narodowie wżdy postronni znają, iż Polacy nie gęsi, iż swój język mają! " - Mikołaj Rej.

Niebieski słonik
Kiedy byłam mała,
Miałam słonika,
Którego dostałam,
Od wujka Kazika.

Gumowy słonik,
Taki dmuchany,
Ale nie balonik,
Ani też wypchany.

Cały niebieski,
W kolorze nieba.
Symbol przyjaźni.
Więcej nie trzeba!

Choć oczy jego
Były zamyślone,
Zawsze patrzyły
W moją stronę.

Szeptałam jemu
Dziecięce smutki,
A on mnie słuchał,
Choć był malutki.

Zaraz po szkole
Biegłam do domu
Przytulić słonia,
Nie mówiąc nikomu.

Wędrował ze mną,
Gdzie tylko chciał,
Chociaż się niszczył,
Nieraz ledwo stał.

Miałam wrażenie,
Że szukał pomocy.
Kleiłam mu łatki
Po każdej nocy.

Prosiłam aniołki
O jego zdrowie.
Tak bardzo chciałam
Mieć go przy sobie.

Codziennie malał
I mniej go było.
Aż któregoś dnia
Zniknął?! Została
Tylko plamka
Niebieska jak łza!

Pamiętam ten dzień,
Bardzo płakałam.
Ze szczęścia...
…Gdy go dostałam.
I z żalu...
…Gdy go żegnałam.

Każdy z dzieciństwa
Ma wspomnienia.
SŁONIK jest moim
Bez wątpienia!

©Janina Czarnecki
24 sierpnia 2016
/ ilustracja z internetu /

Kontakt

emailenglish contact

Autor

Janina Czarnecki