" A niechaj narodowie wżdy postronni znają, iż Polacy nie gęsi, iż swój język mają! " - Mikołaj Rej.

Gniazdko
Hej, ptaszyno!
Hej, kruszyno!
Co tak dzisiaj nastroszona?
Czyżby na mnie obrażona?
Ja nic nie wiem, a dlaczego?
Grzecznie pytam, co mi z tego?
Dzióbek smutny, pochylony,
Widać bardzo przygnębiony.
Och, chwileczkę!
Miałem zrobić kołdereczkę.
Ach, to tutaj jest przyczyna!
Och, przepraszam, moja wina.
Już ją robię, już w tej chwili,
Z dużych liści, dwóch badyli,
Z świeżej trawki dziś skoszonej
I tak pięknie ułożonej.
Zobacz, proszę, jaka ładna,
Jaka duża i wystawna.
Proszę, przytul swoją główkę,
Oj, uważaj! - Zgnieciesz mrówkę!
Mrówka patrzy przerażona,
Hm... ja nie jestem zaproszona.
I motylek przysiadł z boku,
Ale mądrze, na widoku.
Przysłuchują się uważnie,
Jakie słowo dalej padnie,
Jak wróbelki dyskutują,
Skrzydełkami wymachują.
I tak patrzą, i słuchają,
Jak to sobie rozmawiają:
- Jest tu miejsca, choć nie wiele,
- Ale ja się nim podzielę.
Moment, moment, jedna chwilka,
Czyżby kącik dla motylka?
A co z mrówką? Też zostaje?
Aż nie wierzę, słowo daję!
Mrówka wielce ucieszona,
Czuje się zadomowiona.
A motylek śmiesznie fika,
Jakby nagle dostał bzika.
Wiele szczęścia i radości
Teraz w naszym domku gości.
Śpij kruszyno,
Śpij ptaszyno,
Smacznie sobie śpij
I o gniazdku swoim ś n i j ...

© Janina Czarnecki
/ ilustracja - Kamila Kosmecka-Pałyska /

Kontakt

emailenglish contact

Autor

Janina Czarnecki